Daily Basis #294 – Boberski i HR

Dzisiaj miałem przyjemność poznać nowozatrudnioną osobę w firmie na stanowisku specjalisty HR. Przyznam że nie mam najlepszych wspomnień akurat z nimi, no ale nie można oceniać książki po okładce. Może tym razem będzie lepiej… Prawda? 😛

Postanowiłem się przywitać i przedstawić, słyszałem że HRka rozmawiała z kilkoma osobami celem lepszego ich poznania, a właściwie poznania w ogóle bo dobrze wiemy jak wygląda obecnie rzeczywistość. Przyodziałem moja najlepszą koszulkę z myszką Mickey, przygotowałem sobie mowę wprowadzającą i pełen energii ruszyłem na spotkanie przeznaczenia! Dobra, tak serio to nie napisałem przemówienia, aż tak żałosny nie jestem… 😛

Jak już wspomniałem moje relacje z ludźmi od HR były raczej nienajlepsze. Ja kwestionowałem ich przydatność w firmie, oni kwestionowali moje kompetencje i wymyślali durne aktywności dla pracowników, których nikt nie chciał, a każdy musiał 😛 Wracając do epickiej opowieści, podszedłem przywitałem się i powiedziałem, że chętnie chwilę porozmawiam żebyśmy się poznali. HRka podniosła głowę, podała mi rękę, po czym opuściła ją i zaczęła coś robić na komputerze. Myślę sobie, “no w chuj dobre pierwsze wrażenie” ale co tam, przecież mogła nie usłyszeć, mieć coś ważniejszego etc. Powodów takiego zachowania jest sporo i tylko kilka świadczy o byciu wieśniakiem 😛 Zatem totalny przypadek, niefortunny zbieg okoliczności… Tylko jak mam traktować, że po moim wyjściu z biura HRka sama z siebie poszła porozmawiać z moją koleżanką… 😀

No cóż widzę nie szybko zmienię zdanie o ludziach z tej profesji, ale z drugiej strony nie muszę… 😉

To tyle ode mnie w ten HRowy wtorek, do następnego…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments