Daily Basis #26 - Boberski i śniadania

Daily Basis #26 – Boberski i śniadania

Staram się zdrowo odżywiać, pisałem o tym tutaj. Niestety mam odwieczny problem z jedzeniem śniadań, nigdy nie mam na nie ochoty i praktycznie zawsze męczę dupę podczas jedzenia. Do niedawna myślałem, że ten stan rzeczy nigdy się nie zmieni, jednak znalazłem rozwiązanie!

Znacie pojęcie brzytwy Ockhama? Uogólniając, w szukaniu rozwiązania problemy należy dążyć do prostoty. Zatem rozwiązaniem mojego problemu śniadaniowego było… *werble* jedzenie tego co mi naprawdę smakuje! O bogowie jaki byłem zirytowany kiedy uświadomiłem sobie tą zależność, człowiek szuka, kmini, kombinuje a solucja stoi tuż przed jego ryjem i bezczelnie się śmieje. Jak by się tak zastanowić wspomniana wcześniej zasada tyczy się większości spraw w życiu, za duża ilość myślenia najczęściej szkodzi. Ja przynajmniej tak mam. Tylko żeby później nie było na mnie jak sobie coś zrobicie. Macie własne mózgi, korzystajcie.

Zacząłem jeść jogurty, twarogi, owsianki a nawet rożne formy ryżu skoro już w Expijowie pojawił się Rice Cooker. Do tego herbata, kawa lub inny sok czy napój bez cukru. Poranne szamanie nigdy nie było tak przyjemne. Najlepsze jest to, że ostatnimi czasy Trik zaczęła rano kucharzyć, dzięki temu jadam omlety i jajecznice, z czego te drugie są tak zajebiste, że mógłbym potraktować je jako podstawę mojego żywienia. Teraz każdy poranek jest dobry, z pominięciem, że trzeba wstawać do roboty, jest szaro i ciemno oraz niemiłosiernie piździ. Jednak to moi mili jest pogadanka na zupełnie inną okazję.

To tyle ode mnie w ten syty piątek, do następnego…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments