Daily Basis #310 – Boberski i zwłoki

Nie przypuszczałem, że tydzień zakończy się w taki sposób, w jaki się zakończył… Z drugiej strony, chyba nikt nie zastanawia się kto z jego wieloletnich znajomych akurat tego dnia umrze. Niemniej kumpel, którego znałem prawie całe moje życie już nie mieszka piętro wyżej…

W drodze na siłownie, po wyjściu z klatki zobaczyłem, że stoi pod nią karawan, nosze i worek na zwłoki. Zapytałem się grzeczni kto zmarł i okazało się, że nie żyje D, ziomek w moim wieku, który mieszkał piętro wyżej i którego znałem dobre 25 lat. Okazało się, że zmarł już jakiś czas temu, a jego ciało co najmniej kilka dni leżało w zamkniętym i nie muszę chyba dodawać cholernie nagrzanym mieszkaniu. Przyczyna zgonu nie jest znana, ponieważ zwłoki były w tak zaawansowanym stanie rozkładu, że nie dało się już nic stwierdzić. Wszystko w całości trzymała jedynie skóra. Ciężko to wszystko dopuścić do świadomości, szczególnie że widziałem go niespełna tydzień wcześniej, a nawet chwilę porozmawiałem…

Od wielu, wielu, wielu lat D miał poważne problemy z alkoholem, nie widywałem go jakoś bardzo często ale jak już to nigdy trzeźwego. Biorąc to pod uwagę raczej domyślam się co było przyczyną śmierci i zapewne większość z Was, czytających również. Można teraz jedynie lamentować, dlaczego nikt mu nie pomógł, nie zabrał na terapię, nie odmienił jego życia. Niestety D był uparty, sam wybrał sobie taką drogę i konsekwentnie nią podążał. Nie pozostaje mi nić innego jak pożegnać Cię przyjacielu, mam nadzieję że gdziekolwiek teraz jesteś masz lepiej niż miałeś tu na ziemi…

To tyle ode mnie w ten śmiertelny piątek, do następnego…

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments