Jeżeli ktoś chciał przeczytać o starej minecraftowej paczce modów z obrazka wpisu bo np. dopadła go nostalgia, to niestety ale nie o tym będzie… Dzisiaj poczytacie sobie o nowych pracownicach w akcji, ponieważ co najmniej na cały ten tydzień są oni na mojej głowie i muszę sobie trochę pojęczeć… 😛
Zawsze kiedy znajdę coś fajnego, Wy to dostajecie. Tym razem jest to wyjątkowy kanał na YouTube, prowadzony przez dwóch franciszkanów. Tak właśnie powinna wyglądać ewangelizacja, w ten sposób powinno się uczyć o wierze. To co mamy u nas, to jakiś smutny żart…
Tak sobie dzisiaj odkurzałem mieszkanie i przypomniała mi się pewna historia związana z tematem. Wydarzyło się to tak z dwa, może trzy miesiące temu i jak sobie teraz o tym myślę, to sytuacja była mega abstrakcyjna. Niemniej wszystko to o czym za chwilę przeczytacie jest szczerą prawdą…
Dzisiaj sobota, dzień w którym zazwyczaj podrzucam coś interesującego do obejrzenia, o ile już to robię. Nadal nie czuje się najlepiej dlatego z radością zamiast smętnego pierdolenia o tym, że coś mnie boli podrzucam filmik, który wzbogaci Waszą wiedzę…
Byłem głupcem zakładając, że nie stanie się to co się stało. Liczyłem, że druga dawka szczepionki, która przyjąłem wczoraj (więcej tutaj) zachowa się tak jak pierwsza i generalnie nie będzie sprawiała problemów… Liczyłem, liczyłem i się cholera przeliczyłem…
Jestem w pełni zachipowanym człowiekiem, dzisiaj w samo południe przyjąłem drugą dawkę szczepionki przeciwko Covid i nareszcie mam to wszystko z głowy. Po raz kolejny z całego serca zachęcam wszystkich, którzy jeszcze nie przyjęli swojego modułu GPS, o niezwłoczne naprawienie tego niedopatrzenia… 🙂
“Impas to sytuacja, w której dochodzi do zastoju w potyczce, sporze, kiedy żadna ze stron nie ma możliwości dobrego, korzystnego ruchu.” No to się kurwa dzisiaj przekonałem jak można tą definicję zastosować w programowaniu… Hurra ja…
Uwielbiam rozwiązywać zagadki, pewnie dlatego moimi ulubionymi gatunkami gier są przygodowe i HOGi. Niemniej moje zainteresowanie tematem ogranicza się do strefy rozrywkowej i raczej nie byłbym zainteresowany posadą prywatnego detektywa czy czymś podobnym. Niestety życie czasami weryfikuje co chcemy w nim robić, a czego nie… 😛
Taki piękny numerek wpisu to postanowiłem zrobić nawiązanie do filmu o tym samym tytule. Dzisiaj pierwsze planowanie sprintu z dodatkową ekipą na pokładzie, może nie była to bitwa pod Termopilami ale zdecydowanie prowadziliśmy dzisiaj działania wojenne… 😛
Mamy dość specyficzne potrzeby żywieniowe, znaczy Trik i ja, dlatego nie często coś zamawiamy, a raczej gotujemy. Jednak w życiu każdego przychodzi czas, w którym nie chce się człowiekowi stać nad garami i kuchenką. Wtedy do akcji wkraczają cateringi z dowozem…