Dawno nie miałem na tyle dużo czasu żeby sobie po prostu posurfować po sieci. Wcześniej przynajmniej dwa razy w tygodniu sprawdzałem sobie YouTuba, jakiegoś Joe Monstera i inne tego typu miejsca. Dzisiaj pora zobaczyć co tam się wydarzyło u moich internetowych kolegów i koleżanek…
Jakoś tak cały tydzień był raczej aktywny, chociaż nie obyło się bez nieoczekiwanych rzeczy. No ale po co ja to piszę, skoro możecie sobie poczytać wszystko w przeszłych notkach 😛 Jak to się mówi jakie życie taki zgon lub w tym przypadku jaki tydzień taki piątek… Nie wiem nawet czy to mądre nawet… Tak sobie teraz na szybko to wymyśliłem… Już trudno tam…
Jedno zadanie z roboty zalazło mi za skórę, efektem czego były nadgodziny… Możecie przeczytać o tym tutaj, chociaż wiele więcej niż to co przed chwilą napisałem nie będzie… 😛 Jako że już mi się nie chciało nic edytować dzisiaj zrobimy sobie podsumowanie…
Dzisiaj musiałem zrobić kilka nadgodzin… Po prostu mam do rozwiązania problem nad który pierdolę się już kilka dni i wszedł mi mocno na ambicje. Z tej właśnie okazji postanowiłem na bomblować się energetyka i wytoczyć przeciw kutasowi ciężką artylerię!!!
Tak jak pisałem wczoraj (link tutaj) postanowiłem zobaczyć ostatni sezon serialu Lucyfer, na który byłem mega napalony od momentu kiedy okazało się, że piaty nie będzie jednak ostatnim w serii. Jak powiedziałem, tak też zrobiłem…
Jestem odrobinę opóźniony w rozwoju, szczególnie ostatnio. Wczoraj pisałem o zwiastunie do szóstego sezony serialu Lucyfer (link tutaj) oraz o tym, że przez miesiąc o nim nie wiedziałem. Okazuje się, że nie byłą to jedyna rzecz, o której nie wiedziałem… Dziś ogarnęła mnie potworna żenada samym sobą…
Dzisiaj w południe wjechał nowy film, wyszła mi treść prawie edukacyjna, więc dodatkowo zależy mi na tym żebyście zobaczyli co tam sobie wymyśliłem 😉 Dla leniwych link tutaj… Co do samego dzisiejszego wpisu, no cóż jak sama nazwa wskazuje miałem na niedzielę nieco inne plany…
Pomyślałem sobie, że skoro było o tym czego nie mówić programiście (link do materiału znajdziecie tutaj), to warto by było nauczyć wszystkich co i jak mówić, żeby przyniosło oczekiwany efekt. Wyszedł mi z tego taki przyśpieszony kurs dla opornych. Teraz do wszystkich braci, sióstr i całej reszty, bierzcie linki i idźcie w świat głosić słowo…
Dzisiaj ładny dzień, słoneczna pogada, więc radośnie postanowiliśmy skorzystać z najbardziej popularnej obecnie rozrywki mieszczuchów. Poszliśmy się poszwędać po galerii handlowej… Tak sobie myślę, że to technicznie nie shopping, bo w sumie nic nie kupiliśmy i nie planowaliśmy kupić…
Dzisiejszy dzień wcale nie był lepszy niż wczorajszy, ale dzisiaj miałem misję… Pomijając demo w robocie, które jak każde demo raczej nie należy do wymagających i stresujących, musiałem nagrać wszystkie 1100 słów do mojego niedzielnego filmu…