Daily Basis

Daily Basis #354 – Boberski i penetracja

Bardzo dobrze wiem, że kliknęliście w ten wpis tylko dlatego, że było słowo penetracja! Ha! Mam Was! Oczywiście nie o seksie będzie mowa, a o zwiedzaniu jaskiń, bunkrów, podziemnych miast i całej reszty miejsc klaustrofobicznych… 🙂 Wszystko to dzięki uprzejmości Kawiaka… Kawiaka Jonesa… 😉

Daily Basis #351 – Boberski i pierwszy dzień urlopu

Dzisiaj pierwszy prawdziwy dzień urlopu! Wolne zaczyna się dokładnie wtedy kiedy inni muszą iść do roboty, a Ty radośnie przewracasz się na drugi bok śmiejąc się pod nosem z faktu, że możesz to zrobić. Może pogoda nie jest najlepsza ale nadal nie muszę kodować w robocie przez calutki tydzień i to jest piękne… 🙂

Daily Basis #349 – Boberski i działeczka

Wczorajsza impreza firmowa przebiegłą zadziwiająco spokojnie i równie zadziwiająco przyjemnie. Jestem raczej przyzwyczajony do większego chaosu i rosnącego wykładniczo poziomu zirytowania. Po raz kolejny potwierdza się, że głównym warunkiem udanej popijawy są ludzie, z którymi pijesz…

Daily Basis #346 – Boberski i tydzień urlopu

Jeszcze tylko dwa dni i będę miał cały tydzień urlopu… Okazuje się, że już osiągnąłem granice swojej wydajności i teraz potrzebuje trochę po prostu, po nic nie robić. Podstawowym sygnałem, że czas na wolne jest gdy Twój szef mówi cześć, a Ty masz ochotę zdetonować ładunek atomowy na wycieraczce jego mieszkania… 😛