W expijowie pojawiła się kolejna absolutnie nikomu niepotrzebna elektronika. Za sprawą znajomego maksymalisty (kupił kilka modeli, okazało się, że pasował tylko jeden :P) stałem się dumnym posiadaczem najnowszego Raspberry Pi 4 dodatkowo tej lepszej wersji z 8giga RAMu…
Praktycznie wszystkie recenzowane na tej stronie rzeczy, nie ważne czy to gry, anime czy książki, mają w sobie element paranormalny. Po prostu lubię taką, a nie inną stylistykę… Pozwijcie mnie… 😛 Cały świat mistyczny istnieje nie tylko w mediach, ale głównie w legendach i podaniach. Pora na nadprzyrodzoną lekcję historii…
Nie jestem wielkim fanem wampirów w literaturze. Na palcach jednej ręki mogę policzyć ile fajnych książek z tym motywem przeczytałem w swoim życiu. Zazwyczaj krwiopijcy są nijacy, nie będąc uosobieniami potęgi natury lub też wytrawnymi kochankami, stają się jedynie żyjącymi wiecznie, pijącymi krew pustymi skorupami. Brakuje w nich dramatu, polotu i w sumie wszystkiego innego co determinuje dobrą rozrywkę podczas lektury. Przy całym moim negatywny nastawieniu do tematu już od kilku tygodni, razem z nekromantką i łowczynią wampirów Anitą Blake rozwiązuję kolejne sprawy kryminalne, wskrzeszam zmarłych, a co najbardziej zaskakujące, doskonale się przy tym bawię.
Kolejny wpis z cyklu edukacyjnych, przy okazji pisania tej notki zauważyłem, że mam tendencje do większego zainteresowania takimi treściami w weekend 😛 Skoro mnie coś interesuje, a Wy mam nadzieję jesteście tutaj po to żeby posiedzieć chwilę w mojej głowie, to zakładam że będziecie zadowoleni… 🙂
Raz na jakiś czas każdy musi się wykąpać, nawet jeżeli jest rudym kotem imieniem Masza. Nie uskuteczniamy prania sierściucha za często, ponieważ teoretycznie sama dba o to regularnie. Niestety bywają sytuacje takie jak dzisiaj, gdy nasza interwencja jest naprawdę niezbędna…
Dzisiaj dzień wolny, jak również podobno ważne religijne święto. Zostałem wychowany w katolickiej rodzinie, niestety nigdy nie zrozumiałem wagi i istoty bożego ciała. Mam wrażenie, że już niewiele osób rozumie o co w tym wszystkim chodzi, ludzie gonią na procesje bardziej z przyzwyczajenia, niż duchowej potrzeby…
Dzisiaj postanowiłem znowu czegoś Was nauczyć, TEDx który dostaniecie miał się już pojawić na łamach te strony już jakiś czas temu… ale zapomniałem go wrzucić 😉 Jako że dzień jakiś taki senny i w sumie trochę wieje nudą, to zapewne z radością powitacie odrobinę umysłowej rozrywki. Prawda? 😛
Dzisiaj najważniejsze święto każdego roku, dzień w którym młodsi dodają fajowe klocki LEGO, a starszym wypomina się, że już dziećmi nie są i mają wydorośleć bo to wiocha bawić się… np. klockami LEGO… Tak jak by wiek miał tutaj jakiegokolwiek znaczenie…
O samorozwoju wspominałem tutaj, pojawiło się tam badanie Gallupa oraz test High5. O ile ten drugi miałem już dawno zrobiony, podobnie jak inne darmowe, o tyle na płatny Gallup odważyłem się dopiero dzisiaj. Ciekawi za wskazanie jakich talentów zabuliłem? 😛
Weekend się kończy, a mnie nadal boli ramionko po szczepieniu… 😛 Nie jest to jakiś ultra mocny ból, ale za to mega upierdliwy. To prawie jak jak by cały dzień ktoś za wam łaził i w regularnych odstępach klepał w ramię… Ochujeć idzie….