Dzisiaj normalny dzień pracujący, znaczy wszyscy poszli do roboty męczyć się w oczekiwaniu na kolejne trzy dni wolnego. Szczęśliwie ja nadal mam urlop i jest on tym bardziej zajebisty, bo inni muszą wstawać rano i wychodzić na zimno, ja nie! Taka mała, wredna satysfakcja 😛
Dziś 21 grudnia, mój staruszek wywnioskował z ruchu planet czy innych fusów, że dzisiaj coś się stanie. Jeżeli chodzi o mojego ojca to zapraszam tutaj po więcej info, a jeżeli chodzi o całą złowieszczą wróżbę i nieuchronną zagładę ludzkości… to w sumie czytajcie dalej.
Jestem wielkim fanem teorii spiskowych, uwielbiam pomysłowość jaką ma gatunek ludzki i fascynuje mnie to w co są w stanie uwierzyć. Dzisiejszą notkę piszę na fali wczorajszej, którą możecie przeczytać tutaj. Trzymajcie się krzeseł bo przyśpieszamy do prędkości warpowej!
Nie wiem czy pisałem o tym tutaj ale ogólnie jestem w stanie programować w dowolnym języku, na każdą platformę. Oczywiście nie będę tego robił jak osoby z doświadczeniem, ale jakieś drobne modyfikacje, czy proste funkcjonalności napisać umiem.
Za sprawą pandemii Trik i ja przestaliśmy odwiedzać siłownie. Wiele miesięcy temu wdrożyliśmy plan domowego trenowania i zakupiliśmy trochę sprzętu. Ostatnim nierozwiązanym aspektem był brak możliwości wydajnego i komfortowego treningu wytrzymałościowego. W ten zacny poniedziałek, po ponad miesiącu oczekiwania ww. problem został rozwiązany.
Umarł, został pochowany, a trzeciego dnia zmartwychwstał… Tak konkretnie to drugiego i to nie tak, że umarłem, po prostu czułem się do dupy, a dzisiaj jest już dobrze. Nie dziwcie się, że jestem taki podjarany jak już mnie nie boli głowa, nie mam ochoty zwymiotować własnych jelit i nawet nie chce mi się za bardzo spać. Człowiek naprawdę powinien doceniać takie małe rzeczy 😛
Mamy końcówkę listopada, już pora wpierdzielić choinki wszędzie gdzie się da i zacząć puszczać świąteczną reklamę Coca-Coli. Z mniej tandetnych aspektów, to również czas ogarniania prezentów świątecznych, co w expijowie jest już małą tradycją.
Od zawsze starałem się robić możliwie dużo zakupów w sieci. Komfort dostawy i dużo większy wybór niż ten stacjonarny, to był dla mnie zawsze decydujący argument. Teraz, chciał ,nie chciał większość ludzi robi swoje zakupy na allegro i allegro podobnych stronach, co daje sprzedawcom dużo większe możliwości koncertowego dawania dupy.
W moje łapki trafił dzisiaj gadżet z kategorii: nie jest mi potrzebny do szczęścia, kosztuje fortunę dlatego nigdy bym go sam nie kupił, a jednocześnie strasznie się cieszę, że go mam. Co bardziej spostrzegawczy mogli już poznać jego nazwę, całą resztę szczególnie gorąco zapraszam do dalszej części tekst 😀
W technikum mieliśmy taki żarcik, BHP to skrót od Bardzo cHujowe Przepisy. Zaśmiewaliśmy się wtedy głośno, odpalając szluga w szkolnym kiblu, to były czasy. W tym momencie wszyscy zastanawiają się po co właśnie przeczytali, to co przeczytali. Ano musiałem zrobić jakiś wstęp do tego, że dzisiaj kilka tych cudownych przepisów z premedytacją złamałem 😛